czwartek, 24 grudnia 2015

Karp - właściwości popularnej ryby Wigilijnej i prawdziwa tradycja wigilijna

24 grudnia - prawdopodobnie większość z was już ma swojego karpia w domu. Przyjęło się, że Wigilia bez karpia to nie Wigilia. Ale czy na pewno? Skąd wzięło się takie przekonanie i kiedy? A o czym na prawdę mówi tradycja? I oczywiście jakie właściwości kryje w sobie karp?
Na wszystkie pytania odpowiadam poniżej, na wstępie chciałabym jeszcze tylko życzyć Wam smacznej Wigilii, wymarzonych prezentów, spokoju ducha oraz wesołych, pogodnych i pełnych ciepła świąt Bożego Narodzenia spędzonych w gronie najbliższych.


HISTORIA i FAKTY:
  • Pierwsze udomowione karpie - około 1300 lat p.n.e., Chiny
  • Po raz pierwszy w Polsce - XII-XIIIw. (hodowle cysterskie)
  • Środowisko naturalne - zlewiska morza Aralskiego, Czarnego oraz Kaspijskiego (karp nie jest niestety rodzimą rybą, w Polsce przeważnie karpie kupujemy z hodowli).
  • Karp - ryba z gatunku słodkowodnych należąca do rodziny karpiowatych
  • Pożywienie - karpie jedzą wszystko (stąd czasem błotniasty zapach)
TRADYCJA WIGILIJNA - wiedziałeś, że?

O czym mówi tradycja od samego jej początku? Jakie potrawy powinny znaleźć się na stole w tym szczególnym dniu?
  • Jedno z założeń tradycji mówi o tym, że w Wigilie powinno się przygotować potrawy ze wszystkich czterech miejsc, z których jedzenie pozyskujemy: z lasu, z pola, wody oraz z ogrodu.
  • W dzisiejszych czasach najczęściej jedynym miejscem, które byśmy mogli wymienić jest sklep, ale założenie pozostało takie samo.
  • Do lasu przynależą oczywiście grzyby; a ryż, ziemniaki i kasze - do pól, dzięki ogrodom mamy śliwki, gruszki, natomiast z wody pozyskujemy ryby.
  • Ryby, nie karpia. Nie jest odgórnie nakazane jaki gatunek powinien się znaleźć na naszym stole. Na przestrzeni wieków gatunków ryb było na prawdę wiele, na samym początku tradycji bezspornie królował śledź.

SKĄD SIĘ WZIĘŁA "TRADYCJA" KARPIA JAKO RYBY WIGILIJNEJ?

 Okazuje się, że karp na naszym stole wigilijnym gości dopiero od zakończenia II wojny światowej, kiedy to w roku 1948 komunistyczny minister przemysłu - Hilary Minc ogłosił nową zasadę: "karp na każdym wigilijnym polskim stole". Za jego inicjatywą powstały Państwowe Gospodarstwa Rolne, które bardzo szybko rozwinęły swoją skalę na całą Polskę.
 Oczywiste jest, że w czasach powojennych panowała bieda, dlatego cena karpia, który był rybą dostępną, a zarazem bardzo tanią, bardzo przemawiała na jego korzyść.
 Kolejna rzecz, o której wspomniałam to dostępność. Jako, że karp może być rybą hodowlaną i łatwo przystosowuje się do większości warunków, nie było problemu z transportowaniem go, dostarczaniem itp. Można było kupić go wszędzie.


 SKŁAD I WŁAŚCIWOŚCI:

Na wstępie od razu zaznaczę tylko dwie rzeczy.
  • Pierwsza - ryba to zdrowie - bezapelacyjnie, i bez żadnego ale. Ryba to zdrowie - kropka.
  • Druga - ryba rybie nie równa. Choć zdrowa jedna może mieć mniej wartości dla nas korzystnych od drugiej.
Dlaczego o tym mówię?
  • Karp jest zdrową rybą, która korzystnie wpływa na zdrowie, jednakże nie najzdrowszą. Pod wieloma kwestiami karpia przewyższa łosoś, pstrąg czy nawet śledź.
Dlaczego?
  • Głównie ze względu na zawartość tłuszczy, które w karpiu są dosyć duże (ok. 2-7% tłuszczy), ponadto zawartość kwasów tłuszczowych nienasyconych (dobre tłuszcze omega-3, omega-6) jest mniejsza niż w powyżej wymienionych gatunkach ryb.

Karp ma w sobie:
  • witaminy z grupy B oraz witaminę PP
  • minerały: wapń, żelazo, fosfor, potas i sód
  • nasycone i nienasycone tłuszcze
  • białka i aminokwasy
Korzyści:
  • wpływa na pracę mózgu, koncentrację i zapamiętywanie
  • chroni przed udarem mózgu
  • chroni przed chorobami serca oraz przed zawałem
  • zwiększa odporność organizmu

JAK KUPOWAĆ?

 Jak już wspomniałam na początku, prawdopodobnie wszyscy już karpia kupili, ale nie mogę o tym nie napisać. Hodowle karpi budzą różne kontrowersje. Istnieją różne organizacje, które pragną bronić karpie w wigilie, ponieważ ludzie nastawieni na zysk krzywdzą ryby i traktują je przedmiotowo.  Warunki, w jakich niektóre ryby muszą "żyć" a raczej przetrwać do chwili zabicia, są niewyobrażalnie obrzydliwe.
 Ja osobiście nie mam nic przeciwko zamianie karpia na inny gatunek, w tym roku jest to akurat łosoś. Jednak jeśli ktoś jest przyzwyczajony i nie umie sobie wyobrazić świąt bez karpia, niech zwróci uwagę na jego pochodzenie.
 Nie jest tylko kwestia spokojnego sumienia, ale również wartości odżywczych, które w dużej mierze zależą od tego, jak rybę hodowano i co spożywała.

Wskazówki:
  • Przy zakupie zapytajmy o pochodzenie i wiek ryby (najlepszy wiek to 3-4 lata)
  • Nie kupujmy też najtańszych ryb - cena niestety dużo świadczy o karmie ryb i ich hodowli.
  • Najlepiej kupić karpia żywego.
  • Wygląd też może nam pomóc - karp powinien brązowo-żółto niebieskie zabarwienie, jego skóra powinna być błyszcząca, wilgotna i gładka - bez jakichkolwiek przebarwień, plam, śluzu czy też uszkodzeń.


Karp może nie jest najzdrowszą rybą, ale bardzo zdrową. Swoim składem przewyższa na pewno mięso zwierzęce. Zgadzam się z tym, że powinien być przyrządzany częściej niż raz w roku. W ten sposób może wzrosłaby prawidłowa hodowla tego gatunku ryb, ale już na pewno skorzystałby każdy pod względem zdrowia.


Jeszcze raz życzę wszystkim wesołych, ciepłych i smacznych świąt Bożego Narodzenia ! :)

1 komentarz: